niedziela, 10 lipca 2011

Noc świętojańska

 
Finlandia. Bywało się tu. A jak się bywało, to znajdzie się wiele miejsc, do których na nowo można zawitać. Szczególnie jeżeli mowa o tak gościnnej rodzinie i tak niezwykłej nocy. Nocy świętojańskiej.
Hannola, tak nazywa się to miejsce. Gospodarze zapraszają wielu, by być razem. Nie zbieramy się jednak tutaj tylko, by brać udział w jakichś pogańskich obrządkach. Mamy czas na Mszę świętą, rozmowy no i dobre jedzenie.
A na zakończenie dnia rozpalenie wielkiego ogniska (po fińsku: juhannuskokko>http://fi.wikipedia.org/wiki/Juhannuskokko) .
W tym dniu flaga narodowa, która jest wciągana w święta i dni flagowe, może pozostać zawieszoną przez całą noc do następnego wieczoru.
Dzięki serdecznie wszystkim za ten czas staropolskim "Bóg zapłać".



Kokko przygotowane

Nasze utrapienie>komary
Nasze utrapienie w zbliżeniu

sobota, 9 lipca 2011

Podróż do Finlandii

To już będzie blisko miesiąc temu jak wyruszyłem do Finlandii na poszukiwania materiałów do pracy. I tak teraz sobie siedzę i szukam zakopany w prawie starych papierach. Więcej jest to jeszcze zbieractwo niż analiza zebranych materiałów, ale co nieco już jest. Chociaż muszę przyznać, że idzie to powoli. Dodatkowo myślałem, że będzie tu chłodniej niż we Włoszech. Niestety nic z tego. Jeszcze zaraz po przyjeździe było jako tako, czyli około 13-15 st.C. Potem tu już żadnej różnicy nie było. I tutaj nie nastawiają się, by mieć klimatyzację.

Na dole trochę spojrzenia w dół nieco po starcie. Potem jesteśmy już w Finlandii, kraju tysięcy, dziesiątków tysięcy jezior.


Czerwony księżyc

 
No tak. Nie udało się złapać czerwonego księżyca w czasie zaćmienia.
Jego namiastkę można było oglądać następnego dnia, kiedy księżyc był jeszcze nisko nad horyzontem.
Wielki strażnik nad miastem. Śpijcie spokojnie.

czwartek, 16 czerwca 2011

Zaćmienie księżyca 2011


Wczoraj, 15.06.2011, było całkowite, centralne, zaćmienie księżyca. Już od kilku dni była piękna, czysta pogoda. Zapowiadano również czyste niebo. Niestety. Właśnie w tym miejscu gdzie byl księżyc zasiadł jakiś welon z kilkoma chmurami. Wynik. Nic nie dało się zobaczyć z dachu naszego Kolegium. No może nie nic. Można było oglądać niebo pełne gwiazd, na ile je można zobaczyć w światłach Rzymu. Czyste niebo. Ale nie tam gdzie był księżyc. Dopiero grubo po 23. księżyc wzniósł się na tyle, że można było zobaczyć przynajmniej połowę zaćmienia. Teraz muszę czekać w Rzymie następne siedem lat, by zobaczyć całkowite, centralne zaćmienie księżyca (następne jest 27 lipca 2018). Nic z tego. W przyszłym roku przenoszę się, najprawdopodobniej na powród do Finlandii. A może do Chin? Kto to wie.






http://pl.wikipedia.org/wiki/Za%C4%87mienie_Ksi%C4%99%C5%BCyca

http://www.google.it/search?q=moon+eclipse+june+2011&hl=en&client=firefox-a&hs=oXG&rls=org.mozilla:en-US:official&prmd=ivnsu&source=univ&tbm=nws&tbo=u&sa=X&ei=ETL6TdSeH8TJswaNw6nGDw&ved=0CDIQqAI


sobota, 11 czerwca 2011

Veni Sancte Spiritus


Cała Trójca Przenajświętsza przy pracy dla naszego zbawienia. Naszego.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

piątek, 10 czerwca 2011

Veni Sancte Spiritus


 Zbliża się Święto Zesłania Ducha Świętego. Oto kilka propozycji graficznych na to Święto.
Duch Święty często, a może i zawsze, przedstawiany jest jako gołąb. Dlaczego?
W tych zdjęciach próbowałem uchwycić dobrą pozycję gołębia w locie. Pewnie jak i Ducha ciężko jest "złapać", tak i to nie było proste. Zaglądnijcie do tego albumu: https://picasaweb.google.com/zkhuber/SancteSpiritu .
Prośmy Ducha Świętego, by nas otoczył, przeniknął i był z nami.

Ześlij swego Ducha, upragnionego Gościa dusz ludzkich,
- spraw, abyśmy Go nigdy nie zasmucali.
Przez Ducha Świętego zjednocz nas z Tobą,
- aby utrapienie, prześladowanie czy niebezpieczeństwo nie odłączyło nas nigdy od Twej miłości.
Panie Jezu, Ty obiecałeś, że Duch Święty nauczy nas wszystkiego i przypomni nam wszystko, co powiedziałeś,
- ześlij Ducha, aby oświecał naszą wiarę.
Panie Jezu, Ty obiecałeś posłać Ducha Prawdy, aby dawał o Tobie świadectwo,
- ześlij Ducha, aby nas uczynił Twoimi wiernymi świadkami.

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/duch.php3

wtorek, 7 czerwca 2011

Ogień, kiełbasa

i Duch Święty


Zbliżamy się do dnia Zesłania Ducha Świętego. W oczekiwaniu na ten dzień przychodzi mi na myśl jeden z symboli Ducha Świętego: ogień.
Jednak opis symbolu widzę trochę inaczej.
Niektórzy ze współbraci wiedzą jak nie lubię chodzić do restauracji. Po prostu nie odczuwam żadnej przyjemności w siedzeniu w restauracji. Może dlatego, że jedzenie jest jakby tylko koniecznością. Pewnie, że lubię dobrze i smacznie zjeść (jak tylko można). A to nie zawsze jest możliwe w restauracji.
Za to lubię ognisko. Trzaskające ognisko. Wspaniały zapach. A jeszcze jak jest smaczna kiełbasa, to czy można sobie życzyć coś więcej.
Może jeszcze niebo pełne gwiazd.
Dziękuję rodzicom za przysłanie wspaniałej paczki świątecznej, która umożliwiła zbliżenia się do tej rzeczywistości ogniowo kiełbasianej.
Ogień ma w sobie to COŚ. Przyciąga. Hipnotyzuje. Powiedziałbym daje siłę. Siłę Ducha.
Siądźmy i zapatrzmy się.